O bohaterach, którzy twardo stąpają po ziemi i autentyczności w teatrze

cid_023bdbf9-d7c8-4c64-82b2-c2af4590c051home

O bohaterach, którzy twardo stąpają po ziemi i autentyczności w teatrze

Rozmowa z Dariuszem Adamem Boguckim, autorem dramatu „Łaknienie”

Bohaterami „Łaknienia” są 31-letnia Anka i 16-letni Marcel. Czy mógłbyś po swojemu scharakteryzować te postaci?

Anka to wykształcona, niezależna, dynamiczna kobieta. Jednak w życiu prywatnym nie ma wielu powodów do zadowolenia. Szczerze mówiąc, nie wiem czy, ona wie o tym, że jest oszukiwana przez swojego faceta, który ma żonę i dzieci, czy woli nie znać prawdy. Marcel natomiast jest młodym chłopakiem, który chce dopiąć swego i ochronić rodzinę przed rozbiciem. Nie uznaje półśrodków, jest wyznawcą tezy, że do celu trzeba dążyć bez żadnych skrupułów.

Mają jednak coś wspólnego.

Owszem, krzywdę wyrządzoną przez tego samego mężczyznę.

Czy Marcel pod wpływem Anki staje się mniej bezwzględny w swoich dążeniach?

Być może. Gdy Anka zarzuca mu, że jest taki sam jak ojciec, mówi, żeby go nie obrażała. Wie, że to co robi ojciec, jest bardzo złe. Marcel ma hamulce i doskonale wie, gdzie leży granica przyzwoitości, jednak świadomie ją przekracza – podrywa i śpi z kobietą swojego ojca.

Czy ich relacja niesie za sobą jakieś wartości?

Oczywiście, wartością było to, że przełamali pewne bariery, zwierzyli się sobie, otworzyli się. Z przyjemnością dowiadywali się o sobie nowych rzeczy, słuchali swoich historii i nie było w tym nic wymuszonego. Chociaż to, co o sobie opowiadali, nie było do końca szczere, oboje wprowadzali się w błąd, zastawiali na siebie pułapki.

Właściwie wprowadzali w błąd także czytelnika, który na końcu nie wiedział, co jest prawdą, a co nie…

Takie było założenie. Zarówno Marcel jak i Anka przez całą podróż grali w grę.

Anka to bardzo autentyczna postać. Czytając dramat wydawało mi się, że ją znam. Czy budując tę postać opierałeś się na rzeczywistej osobie?

Nie znam Anki. Nie znam też Marcela. To misz-masz cech, które podejrzałem u innych osób.

Którą postać było ci łatwiej zbudować?

Łatwiej było mi zbudować postać Marcela, bo sam byłem młodym chłopakiem. Nie tak bezczelnym, jakim może chciałbym być. Ale cieszę się, że uważasz, że Anka jest autentyczna.

Cała historia jest bardzo prawdziwie opowiedziana. W przeciwieństwie do większości współczesnych dramaturgów nie idziesz w surrealistyczną stronę, osadzasz swój tekst w przestrzeni tu i teraz. Nie ma oderwania od rzeczywistości.

Myślę, że w tej historii nie ma miejsca na coś takiego. Moi bohaterowie muszą stać twardo na ziemi, inaczej sztuka przestałaby być autentyczna, a odbiorca mógłby w nią nie uwierzyć.

Anka i Marcel kłócą się, ona odjeżdża i wydaje się, że to już koniec. Ale kiedy gaśnie światło, słychać warkot silnika. Ona po niego wraca, prawda?

Tak.

Co stanie się dalej?

Zastanawiałem się, w którym momencie zakończyć dramat. Teatr ma swoje ograniczenia i nie chciałem wprowadzać na scenę trzeciej osoby. Gdybym jednak mógł to zrobić, pojawiłby się ojciec.

Czy we dwójkę stawią mu czoła?

Myślę, że dogadają się i wyrządzą ojcu psikusa. Taki rodzaj zemsty leży w ich naturze. Oboje są dynamiczni, ambitni i zdeterminowani. Nie wiem jak skończy się ta historia ale na pewno pozytywnie dla nich obojga, a Anka nie wróci już do ojca Marcela.

Gdyby na siebie nie trafili, prawdopodobnie nie mieliby odwagi tego zrobić.

Raczej nie. Każde z nich osobno było bezradne, ale kiedy połączyli siły, zdali sobie sprawę, że mogą zakończyć destrukcyjne funkcjonowanie ojca – mężczyzny, który burzył rodzinę i oszukiwał swoją kobietę.

Dlaczego Twoja sztuka nazywa się „Łaknienie”?

Chciałem znaleźć krótkie, dosadne określenie. „Łaknienie” to słowo, które obrazuje to, czego człowiek pragnie zarówno fizycznie, jak i metafizycznie.

Fizycznie Anka i Marcel pragnęli siebie na wzajem. A czego pragnęli psychicznie?

Miłości. Oboje byli karmieni czymś nieszczerym, a miłość, w której tkwi ziarno oszustwa jest niepełna.

Rozmawiała Marianna Fijewska.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: